|
Narciarskie ferie 2010 we Vratnej Dolinie na Słowacji.Już drugi raz Rycerze Lepanto i członkowie studenckiej Krucjaty Młodzi w Życiu Publicznym wybrali się do pięknych słowackich gór by wypocząć i napełnić się katolickim duchem podczas spotkań formacyjnych. W prawdziwie rycerskiej atmosferze, w średniowiecznych strojach z różańcem u boku, wszyscy uczestnicy rozpoczęli czas odpoczynku i refleksji. W ten styczniowy tydzień nie mogło zabraknąć czasu na narciarstwo. Codzienne, w pierwszej połowie dnia Rycerze i Krzyżowcy skrupulatnie doskonalili swoje umiejętności narciarskie pod czujnym okiem instruktora. Podczas, gdy jedni stawiali pierwsze kroki, inni korygowali nawyki i poznawali nowe techniki jazdy. Musieli jednak wykazać się cierpliwością, gdyż instruktor nie tolerował połowicznych efektów i na nagraniach wideo wskazywał popełnione błędy. Prócz nart, odbył się szereg punktowanych konkurencji jak potyczki ASG i kalambury. Choć wygrała drużyna czerwonych szkaplerzy maltańskich, to jednak zielone szkaplerze zwyciężyły w quizie wiedzy obozowej. Atmosferę zmagań podgrzewały nieustające bitwy w grze „Ryzyko”. Podczas obozu uczestnicy zapoznali się z orędziem Matki Bożej w Fatimie, wysłuchali przeglądu bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie z punktu widzenia doktryny katolickiej, zapoznali się z reakcją chwalebnej kontrreformacji na pseudo-reformację - szczególnym przejawem walki dobra ze złem, oraz skupili się nad kwestią kształtowania własnego charakteru. Dobrym uzupełnieniem dla wzniosłych tematów była kolejna lekcja zasad savoir-vivre przy stole. Na koniec Rycerze odbyli niezapomnianą różańcową procesję z pochodniami oraz obejrzeli pokaz o wyprawach krzyżowych. Członkowie zwycięskiej drużyny otrzymali pakiet trzech książek o objawieniach Matki Bożej, a każdy uczestnik obozu dostał różaniec, cudowny medalik i tarczę Najświętszego Serca Pana Jezusa. Krzyżowiec Grzegorz Śladami katolickiej Europy - wyprawa do Wrocławia i TrzebnicyKolejna część programu „Śladami katolickiej Europy” Sekcji Rycerskiej Lepanto odbyła się w dniach 6-8 listopada 2009 r. Tym razem chłopcy zwiedzili Trzebnicę oraz Wrocław. Heroiczny zapał rozbudził w młodych rycerzach, znajdujący się w trzebnickim sanktuarium, marmurowy sarkofag z doczesnymi szczątkami znamienitych szermierzy cywilizacji chrześcijańskiej: krzyżackiego obrońcy ostatniej twierdzy chrześcijan w Ziemi Świętej Konrada von Feuchtwangena oraz księcia śląskiego Henryka Brodatego, który wyprawiał się do pogańskich Prus. Wyobraźnię naszą ożywiła także konfesja św. Jadwigi Śląskiej, cnotliwej arystokratki i fundatorki klasztorów, która wychowała Henryka Pobożnego na odważnego wodza wojsk katolickich, poległego w walce z Mongołami w bitwie pod Legnicą w 1241 roku. Do Wrocławia przybyliśmy z wizytą na rynek oraz Ostrów Tumski. W kościele NMP na Piasku mieliśmy okazję podziwiać obraz Matki Bożej Hetmańskiej. Nie zapomnieliśmy przy tym o wysiłku fizycznym i formacji duchowej. Tradycyjnie przeprowadziliśmy rozgrywki ASG, a w trakcie prelekcji omówiona została rycerska cnota czystości. Posługę kapłańską wraz z celebracją Mszy św. trydenckiej zapewnił młodym rycerzom ks. Grzegorz Śniadoch z Instytutu Dobrego Pasterza. Krzyżowiec Maciej Program kulturalno-formacyjny we FrancjiDla polskich rycerzy Kontrrewolucji końcowe dni lipca 2009 roku przebiegły w domu formacyjnym TFP (Tradycja Rodzina Własność) w Creutzwaldzie, leżącym na pograniczu francusko-niemieckim. Reprezentacja Krucjaty - Młodzi w Życiu Publicznym oraz Sekcji Rycerskiej "Lepanto" została wzmocniona przez międzynarodowe grono rodem ze Stanów Zjednoczonych, Peru oraz Brazylii. Była więc okazja podszlifować bądź zaznajomić się z językiem angielskim, hiszpańskim i portugalskim. Nie obyło się oczywiście bez wzmożonego wysiłku intelektualnego. Tematem naszych rozważań był wykład p. Johna Horvata o tzw. "cybertrybalizmie" - czyli w jaki sposób współczesny człowiek rozmienia Wiarę Chrystusową na pseudomistycyzm wspólnot internetowych oraz fetysz bycia podłączonym. Wymianie doświadczeń z różnych krajów sprzyjała wspólna praca, rekreacja oraz wycieczki. Znamienne, że stolice europejskiego multikulturalizmu do dziś mogą poszczycić się monumentami średniowiecznej sztuki. Zwiedzone przez nas katedra w Luksemburgu, Strasbourgu czy w końcu słynna, paryska katedra Notre Dame (Naszej Pani) jawią się jako milczące pomniki dawnych czasów pośród laickiej i socjalnej zawieruchy. Największe wrażenie robi jednak Sainte Chapelle - zdobiona wspaniałymi witrażami, prywatna kaplica św. Ludwika IX, króla - krzyżowca, w której spoczywała relikwia korony cierniowej Naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Nawiedziliśmy również Chartres (notabene cel wielu pielgrzymek), gdzie w złotych szatach godnych Najświętszej Panienki rezyduje przepiękna Notre Dame du Pilier (Nasza Pani z Kolumny). Tamże znajduje się otaczany także wielką czcią Welon Matki Bożej z dnia Zwiastowania. Nad całością chartreńskiej katedry panuje witrażowy wizerunek Madonny - Błękitnej Róży. Ostatnim punktem naszych sakralnych wizyt był klasztor górujący nad Hohenbourgiem, prowadzony na przełomie VII i VIII w. przez św. Otylię - patronkę Alzacji. Los uśmiechnął się również do entuzjastów wojskowości. Udało nam się bowiem zwiedzić odcinek linii Maginota oraz twierdzę Bitche - bastion wojsk francuskich, który skapitulował jako ostatni w wojnie z Prusami z 1871 roku. W ostatni dzień lipca pożegnaliśmy Francję wyprawami do zamku w Anet oraz do kompleksu ogrodowo-pałacowego Vaux-le-Vicomte, pamiętającego wizyty króla Ludwika XIV. A to wszystko ad maiorem Dei gloriam - byśmy pamiętali jak wspaniałe owoce przynosi cywilizacja chrześcijańska. Krzyżowiec Maciej I Rejs Sekcji Rycerskiej Lepanto po BałtykuSekcja Rycerska Lepanto po raz pierwszy w swej historii miała niezwykłą okazję pływać żaglowcem po Bałtyku. Podzieleni na wachty, gotowi do spełniania żeglarskich obowiązków w kambuzie oraz na pokładzie (w gąszczu lin oraz wśród wysokich masztów) rozpoczęliśmy morską przygodę z brygantyną "Kapitan Głowacki", która trwała od 25 czerwca, aż do 4 lipca. Podczas pierwszych dni rejsu zasmakowaliśmy prawdziwego żeglarstwa przy wietrze dochodzącym do 6 w skali Beauforta - oczywiście byliśmy wyposażeni w specjalne uprzęże bezpieczeństwa. Towarzysząca nam przez całą drogę Najświętsza Maryja Panna - Gwiazda morza - chroniła nas przed gniewnymi falami, abyśmy mogli w spokoju realizować aspekt formacyjny wyprawy. Każdy z nas miał okazję wysłuchać wykładu o doniosłej roli Matki Bożej w Kościele Katolickim. Miała miejsce również tzw. "prasówka" - stały element obozów Sekcji Rycerskiej, w którym omawiane są najnowsze wiadomości ze świata z punktu widzenia katolika. Pierwszym przystankiem w naszych morskich wojażach okazała się dość dobrze już znana Rycerzom Lepanto duńska wyspa Bornholm. Tym razem jednak mieliśmy czas jedynie na kilkugodzinny spacer po mieście portowym Hasle i "morską" kolację. Te krótkie chwile spędziliśmy na podziwianiu oryginalności i schludności tamtejszych uliczek oraz domków. Następnie, po ominięciu skalistej wyspy-twierdzy Christianso, zawinęliśmy do portu w Karlskronie. Tam zwiedziliśmy imponujące Muzeum Szwedzkiej Marynarki Wojennej. Nasz pobyt w Skandynawii został zwieńczony smutną ale potrzebną prelekcją traktującą o upadku moralnym oraz dekadencji rodziny w Szwecji, spowodowanych odejściem społeczeństwa od Praw Chrystusowych. Konfrontacja tych faktów z fragmentami filmu "Dzieci z Bullerbyn" unaoczniła nam, jakich spustoszeń może dokonać Rewolucja w ciągu zaledwie 60 lat. Po powrocie do Polski tchnęliśmy nieco rycerskiego ducha w doroczną, gdyńską paradę załóg w ramach Tall Ships' Races - zlotu największych oraz najstarszych pływających żaglowców świata. Poza tym, w towarzystwie kpt. Zbigniewa Cygana zwiedziliśmy słynne fregaty "Dar Pomorza" oraz "Dar Młodzieży". Niektórzy z nas wybrali się również do Muzeum Oceanograficznego i Akwarium Morskiego, by oderwać się na chwilę od nadbałtyckich klimatów i zanurzyć się w egzotykę tropikalnej fauny i flory. Na koniec, w oliwskiej katedrze podziękowaliśmy Opatrzności za opiekę i szczęśliwy powrót na ląd oraz wysłuchaliśmy wspaniałego koncertu organowego. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do przeprowadzenia tego wspaniałego programu, a zwłaszcza naszemu kapitanowi, Bohdanowi Dąbrowskiemu oraz całej profesjonalnej załodze. No i oczywiście kucharzowi, który bohatersko nam gotował tak przy spokojnym, jak i przy wzburzonym morzu. Krzyżowiec Maciej Śladami katolickiej Europy – Sekcja Lepanto w PradzeSłoneczny początek maja br. stał się wymarzonym czasem, aby podziwiać wyjątkowy pomnik cywilizacji chrześcijańskiej, jakim jest Praga. To miasto, w którym na Hradczanach zasiadał niegdyś św. król Wacław oraz cesarz Karol IV zachwycało swoją architekturą. Chłopcy podziwiali klasztor premonstratensów na Strachowie, katedrę i pałac na Hradczanach, piękne kościoły oraz stare miasto. Ważnym punktem programu była modlitwa w sanktuarium Dzieciątka Jezus w kościele Matki Boskiej Zwycięskiej, którego historia wiąże się z triumfem katolików w bitwie pod Białą Górą. Niezwykle ciekawa była wyprawa do królewskiego zamku Karlstejn, w którym mieści się przepiękna średniowieczna kaplica. Na wspólnych posiłkach nie zabrakło tradycyjnych czeskich knedlików. W przerwach między zwiedzaniem odbywały się wykłady, projekcje filmów oraz wspólna modlitwa. Wiele emocji wzbudziła gra paintball zorganizowana u podnóża Wyszehradu, na profesjonalnym polu do gry, na wyspie Cisarska Louka. Na zakończenie kilku chłopców z sekcji przystąpiło do egzaminu, po zaliczeniu którego stali się Rycerzami Lepanto. AS Narciarskie ferie 2009 we Vratnej Dolinie na SłowacjiDawno już Rycerze Lepanto nie kosztowali uroków słowackich gór. Wypadało więc to naprawić. Nasza grupa spędziła tydzień w przepięknej, całkowicie zasypanej śniegiem Vratnej Dolinie, otoczonej zewsząd majestatycznymi szczytami. Pobyt rozpoczęto od wręczenia drużynowych ubiorów rycerskich oraz pasów i odznak Lepanto dla weteranów. Tak ubrani, odmówiliśmy różaniec i rozpoczął się kolejny obóz zimowy. Codziennie spędzaliśmy czas od śniadania do obiadu na słowackich stokach. Początkujący robili pierwsze kroki pod okiem instruktora, a zaznajomieni ze sztuką narciarską mieli dość swobody by wykazać się swoimi umiejętnościami także na trudnych odcinkach. Po obiedzie toczyliśmy ciężkie bitwy ASG w śniegu po pas, który wykorzystaliśmy do budowy systemu umocnień. Prócz tego przeprowadziliśmy szereg innych punktowanych konkurencji jak przeciąganie liny, budowa igloo, strzelanie do celu, kalambury oraz quiz wiedzy obozowej. Po zaciętych bojach był czas na wykłady. Ich tematyka obejmowała przegląd bieżących wydarzeń z punktu widzenia katolika, zasady savoir vivre, formowanie charakteru, piekło, oraz bitwę pod Stalingradem jako przykład potworności i głupoty II wojny światowej - zapowiedzianej przez Matkę Bożą w Fatimie kary dla świata. Obóz zakończyła nocna procesja z pochodniami, podczas której modląc się na różańcu dziękowaliśmy Bogu za wspólnie spędzony czas i prosiliśmy, by każdemu z nas przyniósł on dobre owoce. Podczas oficjalnego zamknięcia wyjazdu rozdano nagrody w rywalizacji drużynowej i za osobiste osiągnięcia. Każdy otrzymał również książkę o objawieniach w Fatimie i własny różaniec, bo męskość nie polega na unikaniu Boga ale na gotowości do obrony Jego sprawy. Rycerz Lepanto Obóz w Szczawie – relacjaW atmosferze skupienia, modlitwy ale także rywalizacji w konkurencjach ASG i paintballu minął kolejny obóz Sekcji Rycerskiej Lepanto. Długi listopadowy weekwend umożliwił młodzieży męskiej z całego kraju spotkanie w uroczej Szczawie położonej w otulinie Gorczańskiego Parku Narodowego. Chłopcy po porannej zaprawie i mszy świętej uczestniczyli w wykładach formacyjnych. Zapoznawali się ze znaczeniem orędzia Matki Boskiej z Fatimy i poznawali historię z perspektywy chrześcijańskiej. Podczas jednego ze spotkań uczestnicy zapoznali się też z pięknem i wyjątkowością Cywilizacji Chrześcijańskiej rozważając takie jej elementy, jak kultura, sztuka, dobroczynność czy nauka. Ciekawą była również krytyczna analiza niezwykle popularnego wśród nastolatków filmu Matrix, w którym wykładowca z grupy Krucjata Młodzi w Życiu Publicznym wskazywał na anty chrześcijańskie wątki filozoficzne i ideologiczne jak New Age. Goszczący na Obozie Lepanto kapłani wygłaszali konferencje odpowiadali na pytania a także spowiadali uczestników. Wszystko to pozytywnie wpływało na atmosferę programu, czyniąc ją z jednej strony ciepłą, pobudzającą do myślenia i koleżeńskości a z drugiej zaś poprzez modlitwę i posługę sakramentalną wprowadzając elementy nadprzyrodzone. Natępny Obóz Lepanto odbędzie się na Słowacji we Vratnej Dolinie od 21 do 27 lutego 2009 r. AS Bornholm! Męska przygoda…21 czerwca, natychmiast po rozdaniu świadectw, Rycerze Lepanto znowu wyruszyli w dal. Ale tym razem w prawdziwą "dal", bo aż na duńską wyspę Bornholm. Przybyło wiele nowych twarzy, ale nie zawiedli także weterani. Już w pociągu narastała gorąca atmosfera podczas bezlitosnej rozgrywki o panowanie nad światem, w ramach gry "Ryzyko". Na drugi dzień, po zajęciu miejsc na promie, niejeden zasnął ze zmęczenia, a obudził się już na obcych wodach terytorialnych. Wyspa przywitała nas ładną pogodą i spokojem na niej panującym. Nie było widać chmar turystów, gdyż sezon wakacyjny zaczynał się tu dopiero tydzień później. Spokojnie dotarliśmy do kwatery w nadbrzeżnym miasteczku Nexo. Nazajutrz rano złapaliśmy za kierownice naszych rowerowych rumaków i popędziliśmy tak daleko jak się da. Objeżdżając wyspę mijaliśmy czyste, kolorowe domki i oczywiście dzikie, kamieniste plaże, na których nikt nie odmówił zrobienia sobie zdjęcia. Spotkaliśmy też wiatraki. Silny wiatr je napędzający ostudził nasz zapał, zmuszając do jazdy na niskim biegu. Na szczęście nawet nasz 12-latek bohatersko dawał sobie radę. W czasie wolnym rozgrywaliśmy na własną rękę mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Chyba jednak największe wrażenie zrobiła na wszystkich jaskinia Jona, czyli olbrzymia przepołowiona skała, ze schodami prowadzącymi głęboko w dół, aż do rozszalałego morza, gdzie udało nam się zrobić wspólne zdjęcie. Zobaczyliśmy również nadmorskie ruiny zamku Hammershus, osadzonego na wysokim klifie. Tam przekonaliśmy się, co znaczy naprawdę silny wiatr. Mimo to, słońce świeciło nieubłaganie i rycerzom przypaliło nieosłonięte hełmami twarze. Jak na każdym obozie, nie zabrakło modlitwy i wspólnej refleksji nad dzisiejszym światem. Nawet Bornholm, mimo iż piękny, okazał się być opuszczony przez katolików. Na całej wyspie znajdował się tylko jeden kościół i jeden ksiądz! Być może byliśmy pierwszą od dłuższego czasu grupą młodych ludzi odmawiającą różaniec na tej ziemi. Cóż… Może kiedyś tam wrócimy - my katolicy - wraz z misjonarzami i naturalne piękno wyspy wzbogacimy katolickimi duszami jej mieszkańców. Rycerz Lepanto P.S. SEKCJA LEPANTO W SZKOCJITym razem majowy długi weekend Sekcja Rycerska Lepanto i Krucjata - Młodzi w Życiu Publicznym spędziły w Szkocji. To już druga wizyta w tym pięknym kraju, która była możliwa dzięki uprzejmości szkockiego Stowarzyszenia Na Rzecz Obrony Tradycji, Rodziny i Własności - TFP. Tematem przewodnim była historia Szkocji i Polski, jako przykład konfliktu pomiędzy katolicyzmem a wrogimi mu siłami. Młodzież odwiedziła słynny zamek w Edynburgu i postument poświęcony pamięci Williama Wallace'a - wielkiego szkockiego patrioty, który sprzeciwiał się dominacji Anglików. Niezapomnianym wydarzeniem była wspinaczka w górskich regionach - the highlands, oraz koncert muzyki poważnej, podczas którego słuchano utworów Beethovena, Mozarta i Schumanna. Warto wspomnieć, że podczas koncertu zaprezentował się światowej sławy muzyk Antoine Tamestit, grający na oryginalnych skrzypcach Stradivarius. Obóz zimowy w Szczawie 4 – 9 lutego 2008Niewątpliwie leżący na obrzeżach Szczawy pensjonat Gorc ma coś w sobie, skoro Sekcja Rycerska "Lepanto" już kilka razy przebywała tu na obozach. Tegoroczny zimowy pobyt w Szczawie młodych rycerzy miał tradycyjnie na celu zarówno formację intelektualną jak i doskonalenie fizyczne chłopców. Pogoda pozwoliła na niemal codzienną jazdę na nartach. Niektórzy doskonalili technikę jazdy, inni poznawali narciarskie ABC na uboczu. Niedaleko od Szczawy, po słowackiej stronie granicy, znajduje się zamek Lubownia, dawna siedziba starostów zarządzających ziemiami spiskimi zastawionymi za gotówkę przez Zygmunta Luksemburskiego i dzięki temu, aż do rozbiorów należący do Polski. Restaurowana od kilkudziesięciu lat twierdza umożliwiła rycerzom Lepanto przypomnienie sobie wiadomości z zakresu historii sztuki fortyfikacyjnej. Każdy dzień obozowy członkowie sekcji rozpoczynali wędrówką na Mszę św. do miejscowego kościoła parafialnego. Resztę dnia, oprócz rekreacji na stoku narciarskim wypełniały różne konkurencje mające wyłonić najlepszą drużynę Obozu Zimowego. Ważną rolę grały również wykłady formacyjne oraz związane z nimi tematycznie dyskusje. Wiadomości wyniesione z prelekcji oraz lektury biuletynu "Rycerz Lepanto" podsumował quiz, który wygrała, podobnie jak większość innych konkurencji, drużyna rycerza Bartosza Pisarka. Lepanto pod żaglami – Mazury 2007Nazwa zobowiązuje, pomyśleli rycerze Lepanto i zorganizowali krótki, bo tylko dwudniowy wypad na Mazury, by choć trochę wniknąć w arkana żeglarstwa. Po całodniowej podróży samochodami znaleźliśmy się w Pięknej Górze koło Giżycka i objęliśmy w dwudniowe posiadanie Sekcji Rycerskiej dwa jachty. 15 września rano wypłynęliśmy na wody jeziora Kisajno. Wiał mocny wiatr, więc by polepszyć możliwości manewrowania łodzią, zmniejszyliśmy powierzchnię żagli. Niestety, niedługo potem jedna z jednostek w wyniku awarii utraciła sterowność. Załoga z poświęceniem starała się doprowadzić żaglówkę do portu. Udało się to dopiero po wzięciu jej na hol przez bratni jacht, po jego powrocie z krótkiego rejsu. Po zmianie łodzi na inną byliśmy gotowi do ponownego wypłynięcia na jezioro. Niestety paskudna pogoda nam to uniemożliwiła. Siedzenie na łódce przycumowanej w porcie nam się nie uśmiechało, więc mimo ulew wybraliśmy się na zwiedzanie poniemieckich schronów kwatery Hitlera - słynnego Wilczego Szańca. Na drugi dzień rozpogodziło się. Silne wiatry sprzyjały żeglowaniu. Zaraz po powrocie ze Mszy św. wypłynęliśmy w kierunku Sztynortu. Pokręciliśmy się nieco po pobliskich jeziorach. Na obiad przycumowaliśmy w sztynordzkim porcie położonym u stóp zrujnowanego dziś Pałacu Lehndorffów. Po posiłku pożeglowaliśmy w kierunku Pięknej Góry podziwiając wspaniały mazurski krajobraz. Niestety co dobre szybko się kończy. W poniedziałek musieliśmy pożegnać się z jachtami i zdać je. Zanim jednak wyruszyliśmy w drogę do Krakowa, udaliśmy się na wycieczkę do pobliskiej twierdzy pruskiej Boyen. Stare, wzniesione jeszcze w połowie XIX w., umocnienia imponowały rozmiarami i nakładem pracy, którą budowniczowie musieli włożyć w przerzucenie ogromnej ilości ziemi i wzniesienie schronów ceglano-ziemnych. Po powrocie do portu z żalem wsiedliśmy do samochodów ostatnim spojrzeniem żegnając maszty jachtów gęsto przycumowanych w porcie. Uwaga! – Zapraszamy do naszego forum!Zapraszamy wszystkich, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia do odwiedzin forum Krucjaty - Młodzi w Życiu Publicznym. Poruszamy w nim takie tematy jak duchowość, społeczeństwo, kultura, militaria oraz sprawy bieżące Krucjaty. Będziemy uzupełniać je o aktualności i dyskutować o istotnych sprawach dzisiejszego świata tak często pomijanych w mediach. Liczymy na interesujące dyskusje i budujące wnioski dla dalszej walki z wrogami Boga i człowieka. Jesteśmy także do dyspozycji dla każdego, kto chciałby z nami współpracować lub porozmawiać o naszej działalności. Serdecznie zapraszamy: Krucjata – Młodzi w Życiu Publicznym |
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|