|
|
|
|
Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail
|
|
|
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
|
|
|
 |
|
|
 |
 |
LIST ZZA GROBU |
|
 |
|
|
 |
Informacja wstępna
Wśród zapisków pozostawionych przez młodą kobietę, która zmarła w pewnym klasztorze jako zakonnica, znaleziono następujące zeznanie:
"Miałam przyjaciółkę. To znaczy, byłyśmy sobie wzajemnie bliskie jako przyjaciółki i koleżanki w biurze M.
Później, kiedy Ani wyszła za mąż, nigdy jej już nie widziałam. Od czasu kiedy się poznałyśmy, wytworzyła się między nami więź, będąca w gruncie rzeczy, raczej życzliwością niż przyjaźnią.
Z tego powodu za bardzo nie tęskniłam za nią, kiedy po zawarciu małżeństwa przeprowadziła się do eleganckiej dzielnicy willowej, daleko od mojego domu.
Kiedy jesienią 1937 roku spędzałam wakacje nad Jeziorem Garda, moja matka napisała do mnie w połowie września, "Wyobraź sobie, że Ani N. zmarła. Straciła życie w wypadku samochodowym. Wczoraj pochowano ją na cmentarzu w W."
Ta wiadomość mną wstrząsnęła. Wiedziałam, że Ani nigdy nie była należycie religijna. Czy była przygotowana, gdy Bóg ją nagle wezwał? Następnego ranka, uczestniczyłam we Mszy św., która była za nią odprawiana w kaplicy pensjonatu, gdzie mieszkałam. Modliłam się żarliwie o jej wieczny spoczynek i w tej samej intencji ofiarowałam Komunię św.
|
|
|
|
 |
|