Przegląd prasy:

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
LIST ZZA GROBU

* * *

Moja religia była w ostatecznej agonii, jak oddalające się migotanie dnia w zapadającym zmierzchu. Bary i kawiarnie w mieście oraz restauracje, gdzie wstępowaliśmy podczas naszych podróży, nie zbliżały nas do Boga.
Wszyscy ci, którzy je odwiedzali żyli tak jak my wchodząc i wychodząc, wychodząc i wchodząc.
Odwiedzając pewną słynną katedrę podczas wakacji, zachwycaliśmy się tylko artystycznymi walorami dzieł sztuki. Wiedziałam jak zneutralizować ten religijny powiew, który z niej emanował od czasów średniowiecza, poprzez ośmieszanie go przy każdej sposobności podczas wizyty. Tak więc, krytykowałam zakonnika, który nas oprowadzał za to, że był nieco brudny i głupi. Krytykowałam handel mnichów, którzy wytwarzali i sprzedawali likier oraz wieczne bicie dzwonów wzywające wszystkich do kościoła, gdzie tylko mówiło się o pieniądzach.
W ten sposób, za każdym razem kiedy łaska pukała do moich drzwi ja ją odrzucałam.
Szczególnie wylewałam swój zły humor na wszystko, co dotyczyło starych przedstawień piekła, jak było ono pokazane w książkach, na cmentarzach i innych miejscach, gdzie widać demony smażące dusze w piekle, w czerwonym i żółtym ogniu, i ich towarzyszy z długimi ogonami przynoszącymi im coraz więcej ofiar.
Klaro, piekło może być przedstawiane źle, ale nigdy z przesadą.



poloniachristiana
Lepanto
TEKSTY:

Numer 53,
VII - VIII 2010,
a w nim m.in.: