|
|
|
|
Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail
|
|
|
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
|
|
|
 |
|
|
 |
 |
LIST ZZA GROBU |
|
 |
|
|
 |
Nadal przestraszona i drżąca przez tę nocną wizję, wstałam, ubrałam się szybko i pospiesznie zbiegłam do domowej kaplicy.
Moje serce biło mocno i niespokojnie. Lokatorzy, którzy klęczeli blisko mnie spoglądali na mnie podejrzliwie. Chyba myśleli, że jestem tak podekscytowana i zarumieniona, ponieważ biegłam po schodach.
Uprzejma pani z Budapesztu, bardzo cierpiąca, chuda jak dziecko, ledwie widoczna, ale jednak gorliwa w służbie Bogu i bardzo uduchowiona, powiedziała do mnie później w ogrodzie: "Panienko, Nasz Pan nie chce, aby Mu służono tak szybko."
Jednak, zauważyła wtedy, że coś mnie zdenerwowało i martwiło. I powiedziała uprzejmie: "Niech nic nie wywołuje twojej obawy; znasz radę św. Teresy * niech nic cię nie niepokoi. Wszystko przemija. Temu kto posiada Boga, nic nie brakuje. Bóg sam wystarczy."
Gdy wyszeptała te słowa, bez cienia tonu kaznodziei, wydawało mi się, że czyta w mojej duszy.
"Bóg sam wystarczy". Tak, On wystarczy dla mnie na tym i na tamtym świecie. Chcę więc Go posiadać codziennie, pomimo wszystkich poświęceń, które muszę nadal czynić na tu ziemi, aby zwyciężyć. Nie chcę trafić do piekła.
|
|
|
|
 |
|