Kącik oręża
"Langusta" w Wojsku Polskim



Nasza armia odebrała pierwszy egzemplarz wyrzutni rakietowej "Langusta". Samobieżny pojazd skonstruowany przez specjalistów Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola spełnia najbardziej rygorystyczne wymogi NATO. Wszystko wskazuje na to, że kolejne zamówienia to tylko kwestia czasu.

Wyrzutnia rakietowa WR-40 "Langusta" o kalibrze 122,4 mm i zasięgu rażenia 40 km ma zastąpić służące do tej pory w polskiej armii wyrzutnie BM 21/RM 70. Przy jej konstrukcji specjaliści z Huty Stalowa Wola wykorzystali podwozie sześciokołowego Jelcza P662D.35, na którym umieścili wyrzutnię oraz opancerzoną kabinę dla sześcioosobowej załogi. Wyrzutnia przeszła pomyślnie badania i próby kwalifikacyjne łącznie ze strzelaniem różnymi typami amunicji. Pierwszy egzemplarz uroczyście przekazany wczoraj wojsku trafi do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu. - Mamy nadzieję, że niedługo rozpoczną się rozmowy na temat dostawy kolejnych wyrzutni. Wojskowi wypowiadali się na temat "Langusty" bardzo pozytywnie - wyjaśnia Zbigniew Nita, rzecznik prasowy zarządu HSW SA
- Jest nadzieja, że w miarę szybko huta będzie dużym dostawcą tego typu wyrzutni. Jesteśmy gotowi do natychmiastowej seryjnej produkcji "Langusty", a dzień przekazania jej pierwszego egzemplarza wojsku traktujemy jako odrodzenie się tej historycznej produkcji zbrojeniowej w hucie - zaznaczył Zbigniew Nita.
Trudno w tej chwili określić docelowe potrzeby Wojsk Lądowych. Ostrożne szacunki pozwalają zakładać, iż w ciągu kilku lat modernizacji może być poddanych do 7 dywizjonów, czyli do 126 wyrzutni - czytamy w "Raporcie WTO". Wedle aktualnych danych z MON, w służbie pozostaje 257 wyrzutni BM-21/RM-70.

Nasz Dziennik 21.03.2007, Raport WTO 2/2007