|
|
|
|
Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail
|
|
|
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
|
|
|
 |
|
|
 |
 |
Polityka |
|
 |
-
Prawicowy obłudnik
Coraz bardziej staje się widoczne, jak ważną rolę w niszczeniu
polskiej prawicy w latach 2005-2011 odgrywał Jarosław Kaczyński.
Nie wchodząc w kwestie szczegółowe dotyczące poglądów Jarosława Kaczyńskiego
czy programu PiS, warto zwrócić uwagę na fakty, gdyż najlepiej poznaje się
działalność człowieka po owocach, jakie przynosi.
W roku 2005 ugrupowanie braci Kaczyńskich odniosło zwycięstwo głównie
dzięki odwołaniu się do haseł moralnej odnowy życia publicznego w oparciu
o zasady chrześcijańskie. Wystarczy wspomnieć przedwyborczą deklarację "Polska
katolicka w chrześcijańskiej Europie".
-
"Oburzeni" ręcznie sterowani
Jednego dnia, 15 października, ponoć w kilkuset miejscach świata,
ponoć w ponad osiemdziesięciu krajach, doszło do jednoczesnych wystąpień
"Oburzonych". Postulują "globalną zmianę". Atakują bankierów i wielkie
korporacje międzynarodowe. Stawiają się w roli reprezentantów wszystkich
ludzi świata przeciwko korporacjom. W Nowym Jorku nieśli transparenty
"Nas jest 99%", a w Toronto - "Aresztować 1%".
-
Barbarzyńcy są już na Kapitolu
Szok dla opinii katolickiej, jakim okazało się wejście do parlamentu -
i to jako trzecia siła polityczna kraju - osobliwej zbieraniny Janusza Palikota,
wyraził się już trudną do ogarnięcia liczbą komentarzy, analiz i prognoz.
Nie ma przeto potrzeby po raz kolejny prezentować portretów, i tak już
nadto wyeksponowanych przez zachwycone nimi media, okazów tej menażerii;
wystarczy spuentować to celną, jak zwykle, konstatacją Nicolása Gómeza Dávili,
iż ceną za absolutną wolność jest nieograniczona wulgarność. Rozpatrując
natomiast sens polityczny tego, co się stało, trzeba wyjść od faktu naocznie
oczywistego: po raz pierwszy w historii wolnej Polski częścią establishmentu
politycznego stało się ugrupowanie, którego podstawowym, jeśli nie jedynym,
wyróżnikiem jest otwarta i bezbrzeżna nienawiść do Chrystusa, do krzyża,
do wiary i cywilizacji chrześcijańskiej. …
-
Większość Polaków odrzuca aborcję - pora aby zrozumieli to politycy
- Zdecydowana większość Polaków jest przekonana, że aborcja jest czymś złym.
Zdecydowana większość Polaków aborcję odrzuca. Chodzi o to, aby ta prawda dotarła do posłów - mówi Mariusz Dzierżawski,
pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który przygotował projekt ustawy zakazującej całkowicie aborcji.
Zapowiada, że w dalszej części kampanii na rzecz objęcia prawną ochroną wszystkich dzieci nienarodzonych - także
dotkniętych chorobą - jej organizatorzy będą się starali uświadomić polityków o wadze tego problemu.
Dwa tygodnie temu przedstawiciele Komitetu złożyli w biurze Marszałka Sejmu RP blisko pół miliona podpisów pod
projektem ustawy antyaborcyjnej. Podpisy wciąż napływają do Komitetu i obecnie jest już ich ponad 500 tys. …
-
Problem z Egiptem
Co się właściwie dzieje w Egipcie? Dlaczego Obama zdradził Mubaraka? Co oznaczają te protesty dla Zachodu?
To tylko część pytań, jakie pojawiają się w związku z wrzeniem w Kairze. Poważni analitycy, byli dyplomaci i doradcy mówią,
że stało się wielkie nieszczęście. Zwracają uwagę, że Ameryka musi zmienić swoją dotychczasową politykę wobec Bliskiego Wschodu, wykreowaną jeszcze w czasach Zimnej Wojny...
-
Ideały tylko z nazwy
Jakie słowo przychodzi Panu do głowy jako pierwsze, kiedy myśli Pan o włoskiej scenie politycznej?
- Jest nim pustka. Pustka spowodowana brakiem liderów, idei, programów, horyzontów...
-
Zgoda z Putinem na jego warunkach?
"Tabu", z którym minister Sikorski zrywa, to koncepcja funkcjonująca w polskiej polityce zagranicznej do 2007 roku (zarówno pod auspicjami prezydenta Kwaśniewskiego,
jak i Kaczyńskiego), a znana najczęściej jako koncepcja wypracowana w kręgu paryskiej "Kultury", oparta na zasadzie dezimperializacji obszaru Europy Wschodniej - pisze prof. Andrzej Nowak na łamach "Rzeczpospolitej".
-
Tasowanie wybrakowanych kart
Z prof. Jackiem Bartyzelem, działaczem opozycji niepodległościowej w PRL, wykładowcą na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu, rozmawia Mariusz Bober.
Dbanie o tradycyjny model społeczeństwa, chrześcijański kanon zasad oraz o rodzinę to - wydawałoby się - program właśnie dla takiego kraju jak Polska. A jednak nurt konserwatywny - jak twierdzą sami jego przedstawiciele - nie istnieje u nas jako zorganizowana silna formacja polityczna. Podziela Pan tę opinię?
- To zależy od tego, co nazywamy konserwatyzmem. Najbardziej znany historyk konserwatyzmu amerykańskiego George Nash zdefiniował konserwatystę jako osobę, która sama uznaje się za konserwatystę albo inni uważają ją za taką. Moim zdaniem, to definicja teoretycznie bezwartościowa, a praktycznie nonsensowna... Na tej zasadzie w pewnym okresie konserwatystami nazywano komunistyczny "beton", który sprzeciwiał się wszelkim zmianom.…
-
Jaką radą mogą służyć sowieccy patrioci?
"Narada-zdrada" w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego zwołana na środę przez Prezydenta Komorowskiego była kolejnym popisem lizusostwa i zaprzaństwa aktualnych władz naszego post-PRL-u…
-
Próba teoretyzacji pojęcia „prawica”
Incipit
Podejmując próbę teoretyzacji pojęcia «prawica» stajemy face à wypływającej z dwóch źródeł konfuzji. Z jednej strony, empiria życia politycznego powiadamia nas o wielkiej i niesłabnącej popularności tego terminu – i o obecności jego domniemanego desygnatu(ów). Z drugiej strony, nagminności użycia słowa «prawica» towarzyszy przykre – nie tyle może dla uczestników procesu politycznego czy jego powierzchownych, medialnych komentatorów, lecz z pewnością dla badacza, który czuje się zobligowany do przeniknięcia poprzez kłębowisko zjawisk do jego noumenu (w nadziei, że takowy istnieje…) – odczucie niejasności, wieloznaczności i aporematyczności owego tak często używanego słowa. Konfuzja ta może nawet prowadzić – i niejednego zapewne prowadzi – do podejrzenia, że dociekanie, jaki jest i czym jest ów eidos «prawicy» stanowi być może przedsięwzięcie jałowe i skazane na niepowodzenie, albowiem mamy tu do czynienia z fenomenem o zdecydowanie przerysowanym statusie bytowym, o którym prima facie da się zapewne powiedzieć tyle tylko, że stoi on w opozycji do «lewicy», a mniej ostrożnie jeszcze i to, że zazwyczaj ci, którzy identyfikują się jako «prawica», skłonni są odwoływać się, uzasadniając swoje stanowisko, do „jakiegoś” porządku wyższego od umów, konwencji i praw zawieranych czy stanowionych przez ludzi.
-
Niebiescy i Zieloni, czyli kto powstrzyma zapateryzm?
Sytuacja polityczna, moralna, duchowa i psychologiczna w Rzeczypospolitej jest w najwyższym stopniu niepokojąca. Możliwe, że znaleźliśmy się o krok od tego punktu w "czasie osiowym" historii, w którym trwająca od lat wojna domowa głównych sił politycznych przechodzi właśnie z fazy "zimnej" w "gorącą". Karmiące się chrystofobią siły lokalnego "zapateryzmu" - które w normalnych warunkach pokoju społecznego gniłyby tam, gdzie ich miejsce: w kloakach nieczystości - chwytają wiatr w żagle z podmuchów tego irracjonalnego konfliktu i przystępują do boju o "świeckie państwo"…
-
Śmierć konserwatywnej prawicy
Sytuacja w Polsce jest paradoksalna. Główne partie polityczne odwołują się do chrześcijaństwa i konserwatyzmu; obie przedstawiane są – nie tylko przez swoich przeciwników – jako prawicowe; obie wreszcie chętnie flirtują z Kościołem, fotografując się z biskupami (różnymi) i broniąc obecności (ostatnio to PiS) lub znaczenia (tym razem padło na PO) krzyża w przestrzeni publicznej. A jednocześnie nawet najłagodniejsze postulaty konserwatywnej opinii publicznej są niemal natychmiast odrzucane…
-
Samobójstwo chadecji
W zachodniej Europie obserwuje my zanik tradycyjnych prawicowych partii konserwatywnych i wchodzenie w ich miejsce tzw. chrześcijańskiej demokracji, znajdującej się pod silnym wpływem liberalizmu. W jaki sposób Włochy doświadczyły tego zjawiska?
-
O demokracji, demolatrii i tradycji, Wywiad z prof. Jackiem Bartyzelem dla "Opcji na Prawo"
- Nawet sofiści tacy jak Protagoras starali się dowodzić, że demokracja dlatego jest dobra, że wyraża ona postulaty prawa naturalnego, czyli uznawali prawo wyższe od prawa ludzkiego. Natomiast w nowożytności stało się coś innego, tzn. odrzucono owo prawo wyższe, prawo naturalne, które ma pochodzenie boskie, i na to miejsce postawiono demokrację, która rozstrzyga o tym co dobre, a co złe, co piękne, a co brzydkie, co szlachetne, a co nieszlachetne - powiedział prof. Jacek Bartyzel w rozmowie z Arkadiuszem Mellerem opublikowanej w piśmie "Opcja na Prawo" …
-
Marsz zgnilizny przez instytucje
Nie trzeba być wybitnym myślicielem, by zorientować się, że w ostatnich dziesięcioleciach następuje upadek moralny i intelektualny społeczeństw Zachodu. Rozpad rodzin, upadek obyczajów, legalizacja związków jednopłciowych, szerzenie się aborcji, eutanazji, nihilizmu itd. świadczą, że zmian zachodzących z pokolenia na pokolenie w krajach cywilizacji postchrześcijańskiej, nie można bagatelizować i uznawać za "nieszkodliwe przemiany pokoleniowe" stylów bycia i form zachowania …
-
DLACZEGO MONARCHIA?
- Najprzewrotniejszemu szkodnikowi ludzkości, jak trafnie nazwał go Józef hr. Tyszkiewicz, Janowi Jakubowi Rousseau, zdarzyło się pewnego razu wstąpić do monarszego pałacu w którymś z niewielkich państw włoskich. Zwykły przechodzień ot tak, wszedł do domu władcy; przespacerował się po nim, przywitał z samym monarchą, a potem wyszedł i ruszył w świat, snując, być może, myśli o tym okrutnym tyranie, którego dopiero co odwiedził […]
|
 |
|
|
|
|
 |
|