Promocja takiej książki wśród dzieci powinna być zakazana - oburzają się pomorscy działacze Prawa i Sprawiedliwości
Kilkanaścioro dzieci wraz z rodzicami uczestniczyło w piątek w promocji amerykańskiej książki o pingwinach homoseksualistach "Z Tango jest nas troje". Kontrowersje wzbudziło miejsce prezentacji - Centrum Zabaw Twórczych Edward w Gdańsku-Oliwie. W placówce tej funkcjonuje niepubliczne przedszkole.
- Taka promocja to skandal i powinna być całkowicie zakazana nie tylko w Gdańsku, ale i w całej Polsce - przekonuje Andrzej Jaworski, poseł PiS. Pomorscy działacze PiS rozpoczęli właśnie akcję pod hasłem "Kampania przeciw demoralizacji".
- Uważamy, że powinniśmy pójść za przykładem parlamentu litewskiego i zabronić szerzenia takich treści wśród dzieci i młodzieży - mówi Jaworski.
Przeciw promocji książki od kilku dni protestowała też Młodzież Wszechpolska. Jej działacze próbowali wejść na piątkową imprezę, ale nie zostali wpuszczeni.
Z udziału w promocji zrezygnował natomiast Robert Biedroń z Kampanii przeciw Homofobii, wydawca kontrowersyjnej książki.
Czy wystraszył się Młodzieży Wszechpolskiej?
- Wycofałem się spod przedszkola, żeby nie wzbudzać agresji - mówi "Rzeczpospolitej" Biedroń. - Zresztą zgodnie z programem moja obecność nie była tam przewidywana.
Ale "Z Tango jest nas troje" broni: - Ta książka uczy miłości. Tego nas uczył Jezus Chrystus. Na pewno by ją pochwalił.
Działacz Kampanii przeciw Homofobii zaznacza, że do udziału w promocji i kupna książki nikt nikogo nie zmusza.
Pomorscy politycy Prawa i Sprawiedliwości oskarżają władze miasta o to, że udzieliły wsparcia organizatorom kontrowersyjnej promocji.
- To skandal - twierdzi Jaworski.
Gdańscy urzędnicy zaprzeczają, by magistrat wspomagał promocję.
"Biuro Gdańsk 2016 - Europejska Stolica Kultury jedynie wsparło debatę wokół książki, która odbywa się na Uniwersytecie Gdańskim" - napisali w komunikacie.
W debacie zorganizowanej wieczorem na tej uczelni uczestniczył m.in. Robert Biedroń.
źródło: rp.pl