Pod hasłem "Solidarni z Hiszpanami w obronie ludzkiego życia" odbyła się 17 października pikieta pod ambasadą Królestwa Hiszpanii w Warszawie.
Polscy działacze pro-life solidaryzowali się w ten sposób z uczestnikami wielkiego marszu antyaborcyjnego, który przejdzie dziś ulicami Madrytu. Manifestujący trzymali transparenty z napisami po polsku i hiszpańsku, modlili się i złożyli na ręce ambasadora Hiszpanii specjalną odezwę.
W listopadzie ma wejść w Hiszpanii prawo zezwalające na usuwanie ciąży na życzenie dziewczętom od 16 roku życia, i to bez zgody rodziców. Projekt ustawy legalizuje również zabicie w łonie matki dziecka w 14 tygodniu życia. By zaprotestować przeciwko wprowadzeniu tego prawa 40 hiszpańskich stowarzyszeń antyaborcyjnych zaplanowało na dziś wielki przemarsz ulicami Madrytu. Warszawską pikietę w geście solidarności z Hiszpanami zorganizowała Polska Federacja Ruchów Obrony Życia (PFROŻ), grupująca 130 organizacji prorodzinnych na terenie całego kraju.
Pod siedzibą ambasady zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Trzymały one w rękach transparenty, na których po polsku i hiszpańsku widniały napisy: "Polska i Hiszpania razem dla życia", "Każde życie jest bezcenne", "Madryt Warszawa wspólna sprawa", "Zapatero! Nie zabijaj sumienia Hiszpanii".
"Hiszpania stoi dziś na rozdrożu między cywilizacją życia i cywilizacją śmierci" - powiedział prezes PFROŻ Paweł Wosicki witając uczestników demonstracji. Podkreślił, że poszanowanie prawa do życia każdego człowieka jest podstawowym wymogiem sprawiedliwości i autentycznej demokracji. Wyraził również ubolewanie, że hiszpański rząd zamierza ograniczyć wolność pracowników służby zdrowia - znosząc tzw. klauzulę sumienia. Żaden więc lekarz i pielęgniarka nie będą mogli odmówić przeprowadzenia czy asystowania przy "zabiegu" usunięcia ciąży.
Następnie Lidia Klempis, członek zarządu PFROŻ, odczytała list, którzy polscy obrońcy życia skierowali do organizatorów manifestacji w Hiszpanii. "Niech Wasza walka będzie dobrym przesłaniem dla Europy, która tak często zapomina o swojej tożsamości, porzuca podstawowe prawa człowieka, stawiając na ich miejsce konsumpcjonizm i egoizm" - napisali polscy działacze. Klempis przeczytała również list do Polaków Matki Teresy z Kalkuty z 1996 r. Założycielka Misjonarek Miłości wskazała w nim na aborcję jako na środek niszczący pokój w dzisiejszym świecie, "ponieważ jeżeli matka potrafi zabić swoje własne dziecko, co może powstrzymać Ciebie i mnie od zabijania siebie nawzajem?".
Uczestnicy pikiety zmówili także różaniec w intencji dzieci nienarodzonych. Na zakończenie zaś odczytali zaś list do Francisco Fernandeza Fabregasa, ambasadora Hiszpanii w Warszawie. "Nie chcemy pozostać obojętni na fakt niszczenia życia bezbronnych mieszkańców Hiszpanii, którym w imię fałszywie pojętej wolności człowieka odbiera się prawo do życia". Wezwali również hiszpańskie władze do uwzględnienia postulatów osób, które będą dziś demonstrować w Madrycie. Hasłem manifestacji w stolicy Hiszpanie będzie "Każde Życie jest ważne".
Piotr Kucharski z Instytutu ks. Piotra Skargi w Krakowie w rozmowie z KAI wyjaśnił, że inicjatywa wparcia hiszpańskich obrońców życia powstała podczas V Światowego Kongresu Rodzin, który odbył się w sierpniu w Amsterdamie. "Chcieliśmy wyrazić naszą solidarność z Hiszpanami, mamy nadzieję, że takie manifestacji odbyły się także w innych europejskich krajach" - powiedział.
źródło: ekai.pl