PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Wywiad z prof. Bogusławem Wolniewiczem - "Najwyższy Czas"
W bój przeciw islamowi

- Czy Europa zdoła się przeciwstawić inwazji islamu? To będzie zależało od tego, czy zdoła się zmobilizować jedyna siła duchowa do tego zdolna - święty Kościół powszechny. Jeżeli przeciwko budowie w Warszawie meczetu musi występować jakiś Wolniewicz, a nie arcybiskup stolicy, niedobrze to wróży - powiedział prof. Bogusław Wolniewicz w wywiadzie dla tygodnika "Najwyższy Czas".

Pańskie podejście w sprawie budowy meczetu z minaretem w Warszawie jest bardzo ostre.

A jakie ma być? Na ostry atak - ostra odpowiedź.

Z czego to wynika? Na razie w Polsce to jest problem marginalny.

Czy zatem należy czekać, aż przestanie być marginalny i będziemy u nas mieli trzy miliony muzułmanów? Rzymianie mówili: principiis obsta - odpór dawaj zawczasu. A nie wtedy, gdy już jest za późno - jak dziś we Francji.

Jakie rozwiązanie zaproponować? Szwajcarzy przyjęli prawo, które ma ograniczyć aktywność islamistów do sfery prywatnej i nie dopuścić do publicznej. Nie można tam budować nowych minaretów, które są widoczne z zewnątrz.

To na początek najlepsze. Co kto robi w domu, w to nie wnikamy. Ale nie chcemy w Polsce minaretów - ani w Warszawie, ani w Krakowie, ani w Poznaniu. Jesteśmy krajem od tysiąca lat chrześcijańskim.
[...]

Gorsza jest cywilizacja lewaków czy islamu?

Ależ oni idą ręka w rękę. Lewak tak nienawidzi chrześcijaństwa, że się przeciw niemu z diabłem sprzymierzy. Dramatyzm naszej sytuacji polega na tym, że walczymy z dwoma przeciwnikami jednocześnie: z islamem i z lewactwem.

Co Pan uważa za najbardziej niebezpieczne w cywilizacji islamu, która na Zachodzie zakorzeniła się już bardzo mocno, a do nas zaczyna powoli sięgać?

Niebezpieczeństwo tkwi w tym, że jest to cywilizacja z gruntu nam obca. Parę lat temu w USA zapytano muzułmańską nauczycielkę ze stanu Michigan, czym jest islam. Odpowiedziała tak, jak ją nauczono w meczecie. Niech Pan posłucha i zapamięta te słowa na całe życie: "Islam nie jest tylko religią; to cały sposób życia. Prowadzi muzułmanina od narodzin do grobu. Ani Koranu, ani słów Proroka, ani ich zastosowań zmienić nie można. Islam jest przewodnikiem ludzkości po wsze czasy, aż do dnia sądu. Islam zabrania przejścia na inną wiarę. Karą za to jest śmierć. Co do tego nie ma wątpliwości. Islam przyjmują też ludzie innej wiary. Winni wiedzieć, że islam można przyjąć, ale nie można go porzucić. Tego muzułmanie nie wymyślili, takie jest najwyższe prawo Boże. Nie żądajcie, byśmy jednych zasad się trzymali, a drugich nie. Muzułmanin przyjmuje islam jako całość".

Ale być może Europa staje przed taką perspektywą?

Nie mówię o Europie, mówię o Polsce. Parę miesięcy temu czytałem, że jacyś europosłowie francuscy już mówili, że kraje Europy Wschodniej winny się teraz z nimi "podzielić solidarnie imigrantami". Sami ich sobie na kark ściągnęli, a teraz chcą podrzucić ich nam. Myślą, że frajerów znaleźli.

Czy uda się w Polsce uświadomić taki fakt, że wbrew propagandzie głoszącej, iż Koran to taka sama księga wiary jak Biblia, prawie na każdej stronie pojawia się w nim agresywny zwrot dotyczący sposobu zachowania się wobec niewiernych.

Koran nie może równać się z Biblią, już nawet tylko jako dzieło literatury. Zaglądałem do niego - nie ma w nim tej potęgi słowa, jaka bije z niej. Myli się u nas tolerancję religijną z uznawaniem innych religii za równie dobre jak nasza. Od czasów chyba już króla Władysława Jagiełły tolerowaliśmy wśród nas muzułmanów i gotowiśmy czynić tak dalej. Ale to nie znaczy, że uważamy ich religię za równą naszej. Ze wszystkich wiar nasza jest najprawdziwsza. To jest fakt podstawowy. Czy Europa zdoła się przeciwstawić inwazji islamu? To będzie zależało od tego, czy zdoła się zmobilizować jedyna siła duchowa do tego zdolna - święty Kościół powszechny. Jeżeli przeciwko budowie w Warszawie meczetu musi występować jakiś Wolniewicz, a nie arcybiskup stolicy, niedobrze to wróży.

Istnieje problem imigracji islamistów do Europy Zachodniej z Afryki, a szczególnie z jej części północnej. Jak można się temu przeciwstawić?

W Europie Zachodniej jest już za późno. Holendrzy to zrozumieli i masowo emigrują do Kanady i Nowej Zelandii. W Polsce jest jeszcze czas, ale też się kończy.

Ale jak to zrobić? Do Szwajcarii każdy może wjechać, ale nikt nie może zostać obywatelem, o ile nie zostanie zaakceptowany w referendum na poziomie gminnym.

Ten szwajcarski sposób zdaje mi się niezły.

Ale my nie mamy możliwości tak skonstruować prawa. Jesteśmy w Unii.

A co to szkodzi? Idzie inwazja islamu na Europę. Jeżeli ci urzędnicy w Brukseli są za głupi, by to zrozumieć, albo jeżeli co gorsza temu sprzyjają, to musimy pójść własną drogą i postawić swoje bariery.

Obecnie między Szwajcarią a Libią toczy się spór. Jeden z synów Kadafi'ego został aresztowany na moment w Szwajcarii. W odwecie Kadafi rozkazał aresztowanie kilku Szwajcarów. A teraz ogłosił świętą wojnę przeciwko Szwajcarii. Czy to nie z tego powodu Europa zachowuje się spolegliwie, aby nie doszło do tego typu sytuacji?

Cała europejska "tolerancyjność" i "multikulturalizm" bierze się ze zwykłego strachu. Czy oni myślą, że Arabowie tego smrodu z ich portek nie czują?

Ale jeżeli postawi się ostrą granicę, mur taki jak między Izraelem a Palestyną, to nastąpi skrajna polaryzacja.

Polaryzacja już nastąpiła. Walka toczy się teraz o to, że oni chcą tę bipolaryzację zmienić w unipolaryzację - zielona flaga Proroka ma powiewać wszędzie. I wtedy nie będzie żadnej polaryzacji, to zrozumiała dobrze ta nauczycielka z Michigan.

Jeżeli zbudujemy mur, pojawi się tendencja, żeby go przekroczyć.

Mur nie jest rozwiązaniem, tak jak nie była nim linia Maginota. Trzeba iść w bój.

Idąc tym tokiem myślenia, trzeba będzie wyjść naprzeciw niebezpieczeństwu i atakować.

Ależ oczywiście! George W. Bush chciał to zrobić, ale jego właśni rodacy go podcięli - jedni z głupoty, drudzy z tchórzostwa. Jak się ktoś boi walki, to musi zostać niewolnikiem tych, co się nie boją. Takie jest niezmienne prawo tego świata.

To jest wołanie o początek rekonkwisty?

Jakiej "rekonkwisty"? Stawiając opór inwazji islamu, jeden nasz król poległ pod Warną, drugi powstrzymał ją pod Wiedniem. Oni się pchają nad Wisłę, a my ich nie wpuszczamy - to Pan nazywa "rekonkwistą"?

Rozmawiali Tomasz Sommer i Rafał Pazio.

Pełny tekst na portalu: nczas.com


Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 75,
marzec/kwiecień 2014 r.
Stygmatycy -
współuczestnicy
Męki Chrystusa