Podczas procesji Bożego Ciała Abp Henryk Hoser odniósł się do niedawnego Komunikatu Rady KEP ds. Rodziny nt. in vitro. - Kto jest w stanie grzechu ciężkiego, a więc świadom, że popełnia zło, jest również wolny w swoich działaniach i wie że zło jest wielkie, wówczas nie może przystępować do Stołu Pańskiego – powiedział hierarcha.
"Ten komunikat jest tylko zasygnalizowaniem problemu, konieczne są dalsze wyjaśnienia. On sygnalizuje tylko, że kto jest w stanie grzechu ciężkiego, a więc świadom, że popełnia zło, jest również wolny w swoich działaniach i wie że zło jest wielkie, wówczas nie może przystępować do Stołu Pańskiego, ale określenie, kto jest w stanie grzechu ciężkiego jest wyzwaniem do ukazania warunków, w których to się dokonuje. Te warunki możemy poznać i duszpasterze je przypomną" – zaznaczył abp Hoser.
Kilka tygodni temu Rada Episkopatu ds. Rodziny przypomniała nauczanie Koscioła o godnym przystępowaniu do Stołu pańskiego.
"Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte" – napisali biskupi. - Ci, którzy je zabijają, i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy".
Była to reakcja na doniesienia o przyjmowaniu komunii św. przez polityków publicznie KONTESTUJĄCYCH nauczanie Kościoła o ludzkim życiu.
Krytykę mediów, które zaatakowały biskupów z Rady uwiarygodnili kanoniści: ks. Sobański i ks. Longchamps de Berier.
"Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod analogiczne kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja" – bronił łagodniejszej postawy Kościoła ten ostatni. "Żadna Rada Episkopatu nie ma prawa do wydawania deklaracji o charakterze doktrynalnym. W świetle konstytucji apostolskiej „Apostolos suos” o Konferencjach Episkopatu, jak i w świetle Statutu Konferencji Episkopatu Polski, deklarację doktrynalną wydać może tylko Konferencja Episkopatu, spełniając warunek jednomyślności" – przypomniał.
"To stwierdzenie jest błędną interpretacją kanonicznego pojęcia aborcji. – polemizował z tym stanowiskiem ks. P. Steczkowski z UJ. "W kanonicznym prawie karnym przez aborcję rozumie się zabicie płodu ludzkiego w jakikolwiek sposób i w jakimkolwiek czasie od momentu poczęcia. Tak więc każde zniszczenie ludzkiego embrionu w świetle prawa kanonicznego jest aborcją!"
Tłumaczenie na język polski kanonu 1398 KPK jest nieścisłe - łacińskie "abortum" przetłumaczono na "przerwanie ciąży", a prawo kościelne odnosi je do "zabicia płodu ludzkiego w jakiejkolwiek postaci" i na jakimkolwiek etapie rozwoju od momentu poczęcia. Zagnieżdżenie w macicy nie jest wyjątkową cezurą.
Kanon 1398 stanowi: "Kto powoduje przerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa". Dokument kościelny Dignitas Personae w pkt 23 doprecyzowuje: "stosowanie środków "przechwytujących" i przeciwciążowych wchodzi w zakres grzechu aborcji i jest poważnie niemoralne."
Rada nie wypracowywała doktryny w imieniu episkopatu, ale zaprezentowała istniejące opracowania Stolicy Apostolskiej - oświadczył bp Ignacy Dec.
Źródło: Kosciol.pl