
Wielu stara się naśladować styl życia ludzi sceny, których najbardziej znanym hasłem jest; "sex, drugs & rock'n'roll." Idąc ich drogą, stosując to motto w życiu, idziemy prosto ku wiecznemu potępieniu. Nie mogą być wzorem ludzie żyjący gorzej niż zwierzęta, nie mający żadnych zasad. Pogrążają się w rozpuście i nałogach, które wiodą do wyniszczenia. Są to propagatorzy zła, czyli szatana. Naśladując tych pseudoidoli niszczymy siebie i zadajemy cierpienia swym bliskim.
Koniec może być taki:
Jimi Hendrix - utopił się w swoich wymiocinach po libacji alkoholowej 18 września 1970r.
Janis Joplin - skonała po przedawkowaniu alkoholu, heroiny i valium 4 lipca 1970r.
Jim Morrison - umarł 3 lipca 1970r. po heroinie i alkoholu.
Paul Kossof - 19 marca 1976r. zmarł po prochach w samolocie.
Sid Vicius (Sex Pistols) - 2 lutego 1979 zafundował sobie "złoty strzał" z heroiny.
Nico - swój nietypowy sportowy tryb życia zakończył 18 lipca 1988r.
Ryszard Riedel (Dżem) w 1994r. nie zdążył na kolejny detox.
2 PAC (Tupak) - raper zastrzelony przez kumpli ze slumsów.
Kurt Kobain (Nirwana) - strzelił sobie w głowę z dwururki.
Michael Hutchence w 1998r. najpierw nadużył, a potem się powiesił.
Magic (Kaliber44) - popełnił samobójstwo skacząc z dachu.
R. Serafin