PIOTRSKARGA.PL

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
Rycerz Lepanto
Numer 2/13/2006



Kiedy Sony Pictures ogłosiło, że planuje nakręcić film na podstawie "Kodu da Vinci", Amerykańskie Stowarzyszenie Obrony Tradycji, Rodziny i Własności (TFP), które jest siostrzaną organizacją naszego Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, rozpoczęło akcję przeciwko tak bulwersującemu przedsięwzięciu. Niestety media wytworzyły atmosferę, w której każda reakcja wydawała się niemożliwa. Tymczasem efekt działań TFP okazał się imponujący. Zaczęło się od drobnych poczynań, a skończyło na ponad 2000 PROTESTÓW. Każdy chciał się dołączyć: żony, studenci i nauczyciele weszli w sam środek wojny kulturalnej. Wśród nich była 87-letnia staruszka na wózku inwalidzkim, która postanowiła zorganizować własny protest. Podjęli się tego także lekarze i prawnicy. Muzycy i artyści włożyli swój własny wkład w akcję. Organizatorzy wykazali się pomysłowością. Jedni chodzili od drzwi do drzwi, inni umieścili plakaty w kościołach i restauracjach. Niektórzy użyli nawet trawników i samochodów, by przykuć uwagę.
Hierarchia kościelna także nie pozostała w tyle. 11 biskupów zachęcało do protestowania przed kinami. Wielu kapłanów zaatakowało film z ambony. W liście do prezesa Amerykańskiego TFP Raymond'a Drake'a, arcybiskup Atlanty Wilton Gregory napisał: "Ślę wyrazy wsparcia i zachętę dla wszystkich, którzy będą się modlić i protestować w tych nadchodzących dniach." Z kolei Biskup Robert W. Finn z miasta Kansas stwierdził: "Dziękuję za pełne modlitw, pokojowe wysiłki, by dać publiczne świadectwo prawdzie o Jezusie Chrystusie i Jego Kościele oraz za wiarę chrześcijan, nawet gdy ta jest poniżana i bluźni się przeciwko niej w "Kodzie da Vinci"
.
Medialna promocja filmu spowodowała, że protestujący oczekiwali negatywnych reakcji i że staną się pośmiewiskiem. Niewielu było przygotowanych na tak dobre przyjęcie akcji. Raporty z różnych miejsc w USA wskazały, że większość przechodniów poparła protesty. Wyrażało się to w sygnałach klaksonu bądź kciukach skierowanych do góry. Ludzie podchodzili i dziękowali za przybycie. Inni zatrzymywali się, by sprawdzić co się dzieje, a nawet dołączali do protestujących. W końcu, wielu zdecydowało się nie obejrzeć filmu, po tym jak usłyszeli, co w nim jest.
Ale to nie było wszystko, co amerykańskie TFP zrobiło dla obrony czci Boga. Zebrało także ponad 103 tysiące podpisów przeciwko kodowi, prowadziło listę tych, którzy chcieliby poświęcić godzinę na adorację Najświętszego Sakramentu dla wynagrodzenia tej straszliwej zniewagi, a teraz planuje pochody przed siedzibami Sony w Nowym Jorku i Los Angeles. Oto przykład co znaczy być prawdziwie gorliwymi katolikami. Zauważmy jak marnie wobec tych działań wypadłyby słowa leniwych i tchórzy: "Eeee. To i tak nie ma sensu."

Grzegorz Pabijan




poloniachristiana
Lepanto


Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS

Numer 60,
wrzesień/październik 2011 r.
a w nim m.in.:
  • Pomóżmy Ojczyźnie!
  • Kościelny mecenat uniwersytetów
  • Dramat samobójcy
  • Triumf Kościoła po wielkim kryzysie
  • Jan Kapistran